Rakietoplan Bachem Ba 349 A/V Natter - 1/32 - Fly814

Ha, drugi raz zdarzyło mi się, żeby na ochotnika, zgłosić się do wykonania modelu dostarczonego przez jednego ze partmerów  KPM-u. Nawet Marcin był zdziwiony. Ale chodziło o niezły dziwoląg. A ja dziwolągi lubię. Poza tym pomyślałem, że któryś z kolegów może mi go sprzątnąć sprzed nosa. O co chodzi…? Ano o to:


Czyli o „Bachem Ba 349 A/V Natter”. Zestaw firmy Fly nr 32028, skala 1/32. Prawda, że dziwoląg. W dodatku całkiem nieudany jako konstrukcja – zupełna klapa. Zawsze mnie dziwiło, że Niemcy tracili olbrzymie środki materialne i ludzkie na zajmowanie się bzdetami. Aliantom to pasowało…
Mała lista materiałów, z których korzystano przy budowie Natterka :
- Kleje: Revell Contacta Liquid, Tamiya Extra Thin, kleje cyjanopanowe, głównie Amazing Art.
- Farby: Tamiya wszelkiej maści.
- Chemia: Surface Primer Tamiya, 
- Płyn do kalkomanii: - Microscale Micro Set,
- Szpachlówka akrylowa   -  Wamod. 
Inne: taśma maskująca - Tamiya.

Zacząłem niekonwencjonalnie, bo od wycięcia z ramek wszystkiego co się dało co widać na przedstawionych fotografiach (głównie plastik, ale też parę elementów z żywicy):

 

Montaż tego wszystkiego zacząłem trochę niekonwencjonalnie, bo od scalenia elementów napędu startowego (plastik, żywica i elementy fototrawione), a nie np. kadłuba…:

Następny krok, praca nad kabinką. Nieskomplikowaną. Przednia ściana z żywicy, pasy z blaszki fototrawionej, reszta plastik no i kawałki drucika. Wypociny Mundzia na fotkach:

Przed złożeniem połówek kadłuba do kupy wkleiłem z przodu wyrzutnię rakiet, a z tyłu dyszę silnika rakietowego. Oba elementy z żywicy…:

Nadszedł czas na złożenie kadłuba i doklejenie skrzydeł oraz stateczników. Klejenie raczej bezproblemowe, pasowanie części akceptowalne. Trochę szpachlówki poszło na niektórych złączeniach (IBG to nie jest), ale to drobiazg. Przy okazji apel do Wamodu, niech wam czasem nie przyjdzie do głowy pomysł zaprzestania produkcji zmywalnej szpachlówki akrylowej. W mojej, subiektywnej, opinii jest to najlepsza szpachlówka, z którą do tej pory się spotkałem. Od kiedy lata temu Wojtek z „TĘCZY” zarekomendował mi ją po ukazaniu się na rynku, nie używam żadnej innej. Howgh… Tyle propagandy. Teraz zdjęcia:

 

 Malowanie oszklenia kabinki wymagało małego maskowania. Czynności, której nie cierpię. W tym jednak przypadku nie było to zbyt czasochłonne i poszło szybciej, niż się spodziewałem. Szału nie ma , ale ujdzie…:

 

Dołączona do zestawu blaszka fototrawiona zawierała wsporniki rakiet startowych, które dokleiłem do kadłuba:
I tak dotarliśmy do fazy malowania. Na pierwszy ogień poszły rakiety startowe i podpórka…:

Następnie nadszedł czas na grubszą robotę. Malowanie całości, montaż celownika i położenie kalkomanii. Gładko, łatwo i przyjemnie…:

Na koniec finisz końcowy. Montaż rakiet startowych, doklejenie zawiasu limuzyny i wykonanie popychaczy sterów (zestaw nie przewidywał i trzeba zrobić samemu – tu z kawałka drucika). Podziwiać można na obrazkach:

 

No i jeszcze dwie fotki z Natterem na podstawce. A co tam…:

 
 

Parę słów podsumowania. Modelik prosty. Może nie tyle weekendowy co dwutygodniowy. Dość dobrze spasowany ( no jednak trochę szpachli poszło…), fajny do obróbki plastik. Żyć nie umierać. Ciekawe co Marcin teraz trzyma w zanadrzu. Bo on zawsze coś tam skrywa…

 

Dziękuję producentowi, firmie Fly814, za przekazanie zestawu na potrzeby relacji.

Edmund Nita





Partnerzy

       

Kluby modelarskie

 

 
   
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd