
wykorzystane zestawy:
- Bigmodel, Ilyushin IL-18D Profi Pack, Nr kat.: 1440002,

Inspiracją do budowy modelu IŁ 18 był sentyment do floty polskich linii lotniczych z przełomu lat 60 i 70-tych, dzięki uprzejmości firmy Bigmodel otrzymałem model samolotu pasażerskiego Il 18 w barwach LOT z wyżej wspomnianego okresu.
wykorzystane zestawy:
- Estern Express, Civil airliner IL-18 Export, Nr kat. EE 14465,
- Extratech, Ilyushin Il-18, Nr kat. EX 14430
Okres o którym mowa we wstępie spędziłam w rodzinnym Białogardzie. Miałem to szczęście, że akurat nad domem moich Rodziców biegła ścieżka podejścia do lotniska w Zegrzu Pomorskim, które było lotniskiem nie tylko wojskowym i aeroklubowym ale także przez pewien czas było portem komunikacyjnym. Wystarczyło, przy ładnej pogodzie wyjść na podwórko i można było obserwować podchodzące do lądowania samoloty. Zazwyczaj były to wojskowe MiGi-21, ale czasem zamiast huku silników odrzutowych w powietrzu rozlegał się głęboki bas silników turbośmigłowych, co oznaczało, że do lądowania podchodzi samolot transportowy lub komunikacyjny, najczęściej lotowski AN-24. Zdarzało się także, że odgłos silników był znacznie głośniejszy, bo do lądowania podchodziła maszyna czterosilnikowa. Także ze stajni Lotu, czyli właśnie Ił-18. Dostojny i majestatyczny. Kiedy przelatywał mi nad głową miał już wypuszczone podwozie i zapalone światła do lądowania. Miałem zatem na własne oczy podziwiać w powietrzu te piękne samoloty. Budowa modelu była zatem logiczną konsekwencją. Dlaczego zatem dopiero teraz a nie w dzieciństwie?|
Model:
Kleje:
Farby:
Chemia modelarska:
|
![]() |

Jeden z najbardziej oczekiwanych w ostatnim czasie modeli trafił w końcu do rąk modelarzy. Mowa tu oczywiście o miniaturze myśliwca PZL P.11c w skali 1/72 wydanego przez Arma Hobby. Jest już tak, że w premiera takiego zestawu, samolotu wręcz kultowego wywołuje wiele emocji. Specjaliści i eksperci toczą zażarte dyskusje na forach (na jednym jest już 10 stron wypocin, których nie miałem jednak siły czytać), ci którym klejenie sprawia radość (do których zalicza się piszący te słowa) po prostu biorą model na warsztat, żeby na własnej skórze poznać zestaw jego mocne i słabe strony. Tak właśnie postanowiłem zrobić. Skleić "11-tkę" bez napinania się i robienia z tego pracy naukowej. Założenie było takie, żeby wykorzystać to, co przewidział producent, ewentualnie dołożyć trochę od siebie. Na moim warsztacie znalazł się zestaw EXpert Set.