Warszawski Festiwal Modelarski "Babaryba 2018"

W dniach 9-10.06.2018 odbyła się w Warszawie pierwsza edycja Babaryby – Warszawskiego Festiwalu Modelarskiego, następcy Warszawskiej Fiesty Modelarskiej. Tegoroczny konkurs był organizowany przez IPMS Warszawa oraz Quasi Warszawski Klub Anonimowego Kartonoholika, a odbywał się w bardzo ładnej, a przede wszystkim klimatyzowanej  hali Arena Ursynów.

W tym roku z Pomorza Środkowego wyruszyła wspólnie ekipa kołobrzesko-koszalińsko-trzebiatowska pod wezwaniem Modelmaker (pomysł na nazwę – Filip). Pomimo upału, braku klimatyzacji i zwiedzaniu terenów wiejskich w okolicy Skierniewic bezpiecznie w piątkowy wieczór dotarliśmy do Warszawy. Co najważniejsze w dobrych humorach :) Część ekipy spędzała ten wieczór wspólnie z sympatyczną ekipą grudziądzkiej Valkyrii, a piszący te słowa udał się na indywidualną wycieczkę po Warszawie. Jednak nie integrowaliśmy się zbyt intensywnie bo rano o godzinie ósmej trzeba było już stawić się na hali. Modelmaker rozkładał stoisko, a ja mozolnie kilkanaście modeli KPMu i darłowskiego koła modelarskiego. Udało się to wszystko w miarę szybko załatwić i przyszedł czas na podziwianie modeli, tradycyjne rozmowy modelarskie, zwiedzanie stoisk ale i atrakcje festiwalu jaką była niewątpliwie tankietka TKS, która w połączeniu z doskonałym modelem w skali 1:35 firmy IBG Models robiła niesamowite wrażenie.

Warto dodać, że niejako w ramach festiwalu odbył się I. Nieoficjalny Zlot Posiadaczy Luksusowych Modeli w skali 1/144. Wydarzenie to zostało zorganizowane przez Marcina Strembskiego z klubu Denar Elbląg i przyciągnęło sporą ilość modeli w tej skali – zarówno cywilnych i wojskowych. Brawa dla Marcina!

W zlocie brały też modele KPMu - Ed Force One Marcina Wawrzynkowskiego i moja M-28B1R Bryza 1R, która została doceniona karteczką "Ale tego się przecież nie da złożyć" przez kolegów z IPMS Wrocław. Ale jak widać na załączonym zdjęciu złożyć się dało ;)

Warto tu napisać też o innych modelach – było ich naprawdę sporo. Organizatorzy określili ich liczbę na ok. 1600. Na dodatek stały one na wysokim i bardzo wysokim poziomie. Duża sala i racjonalne rozmieszczenie poszczególnych klas spowodowało, że na stołach nie było ścisku, a rozmieszczone wokół stołów taśmy i osoby pilnujące zapewniały względne bezpieczeństwo wystawionych prac. Oczywiście nie stuprocentowe, bo to jest chyba niemożliwe – sam byłe świadkiem w Warszawie, jak kilkuletni chłopczyk wyrwał się tatusiowi i z okrzykiem „Helikopter” pognał do stołu łapiąc model za śmigło. Na szczęście bez strat. Ale zrobił to tak szybko, że nawet ja, stojący przy tym modelu, nie zdążyłem zareagować.

Po godzinie 16:00 rozpoczęło się sędziowanie. Zostało one większej części zrealizowane przez organizatorów, jednak zaproszenie do sędziowania otrzymało również kilku modelarzy z innych klubów. Między innymi takim zaufaniem (za które dziękuję) zostałem również i ja obdarzony. Sędziowanie konkursu punktowego było bardzo wnikliwe – nasza trzyosobowa ekipa oceniała pojazdy pancerne w skali 1:35 i 1:72 (kilkanaście modeli) przez pięć godzin. Poziom był wyrównany, prace świetne ale myślę, że pierwsze miejsca w obu skalach otrzymały zasłużenie odpowiednio BWP-1 z wykonanym od podstaw wnętrzem i Diamond T969 Wrecker.

Duża ilość modeli i ich poziom spowodował też problem z wyborem kandydata na naszą nagrodę „Pod But”. Dzięki podpowiedzią kolegi Filipa z Modelmakera na Babarybie „Buta” otrzymał młody modelarz za kartonowy model izraelskiego F-4 Phantom, który bardzo ładnie został wykonany z darmowych planów zamieszczonych w Internecie.

Podczas warszawskiej imprezy funkcjonowała spora ilość stanowisk modelarskich. Na pewno warto było odwiedzić stoisko IBG Models, gdzie można było zobaczyć nie tylko wspomnianego TKSa ale również wypraski nowego Łosia w skali 1:72. Na stoisku AWC Model nowością były poprawne żywiczne pylony do Su-22 w skali 1:48. Spore wrażenie robiły też modele prezentowane przez Miniart. W tym miejscu zaś chciałbym podziękować firmie 4Fox za wsparcie doskonałym klejem cyjanoakrylowym, który umożliwił mi naprawę modeli nadwyrężonych podróżą.

Przy rozdaniu nagród okazało się, że organizatorzy i sponsor (czyli IBG Models) przygotowali wielką niespodziankę dla juniorów i młodzików. Każdy z nich otrzymał pamiątkowy dyplom za wkład pracy poniesiony w przygotowanie modelu na wystawę i TKSa w skali 1:35. Jest to świetna promocja dla modelarstwa! Bardzo to pochwalam!

Podsumowując wypada pogratulować organizatorom doskonałej imprezy. Myślę, że nie będzie to przesadą, jak napiszę że była to najlepsza impreza w Polsce na jakiej byłem. Dlatego planuje już powrót za rok! Tylko zadbajcie o Flachę w następnym roku – w sobotę i w niedzielę wyglądał jakby grał w filmie „Apokalipsa zombie” ;)

Na koniec należy odnotować wynik KPMu. Nie był on może rewelacyjny – punktował tylko Piotr Miler w kategorii Artyleria 1:35 modelem Krupp 21 Morser.

Więcej zdjęć w Galerii

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Sokołowski

Partnerzy

                 
             
                 

 

Kluby modelarskie