Samolot bombowy Breda Ba.88B Lince - 1/72 - Special Hobby

Model: Breda Ba.88B Lince "Duce's Bomber"
Nr kat.: SH 72397
Skala: 1:72
Producent: Special Hobby
Tworzywo: model wtryskowy
Malowanie: 3 x Włochy  

Pozostajemy w klimatach ze słonecznej Italii rodem, a to za sprawą modelu samolotu bombowego Breda Ba.88B Lince. Miniaturę tego samolotu w podziałce 1/72 nie tak dawno wznowiła firma Special Hobby, a dzięki uprzejmości producenta mogłem zajrzeć do pudełka i zapoznać się z jego zawartością. 

Sam samolot jako konstrukcja nie miał dobrej opinii, spotkałem się nawet ze stwierdzeniem, że to „największy nieudacznik włoskiego lotnictwa” ale z modelarskiego punktu widzenia sprawa wygląda zupełnie inaczej. Bardzo zgrabna i rasowa sylwetka sprawia, że ten samolot w pierwszej chwili postrzegłem jako ciężki myśliwiec a nie średni bombowiec, którym był w rzeczywistości. Jest to temat idealny dla takich producentów jak Special Hobby i nie dziwię się, że po raz kolejny został wznowiony. Pierwszy raz został wydany w 2007 r. pod szyldem MPM Products, kolejne wznowienie już jako Special Hobby miało miejsce w 2019 r., zaś w tym roku pojawiło się kolejne i to właśnie ono będzie tematem mojego pisania. Z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że na rynku były też dostępne żywiczne modele tego samolotu w skali 1/72 firm Planet Models oraz Choroszy Modelbud.

Podstawowe elementy modelu zostały rozmieszczone na trzech ramkach z szarego polistyrenu, jakiego czeski producent od dawna używa do produkcji. Ponieważ nie miałem w ręku poprzednich wydań tego modelu, nie podejmuje się oceny tego, czy formy przeszły jakąś regenerację, czy też nie. Na pierwszej z nich znajduje się kadłub, usterzenie oraz detale kokpitu. Pamiętać należy o technologii w jakiej ten model został wykonany, jeśli ktoś będzie chciał psioczyć na nadlewki. W kilku miejscach są, ale są łatwe do usunięcia. Linie podziału blach na połówkach kadłuba są oczywiście wgłębne i wyraźne, podobnie rzecz ma się na elementach usterzeniach. Wszystkie powierzchnie sterowe stanowią integralne elementy stateczników i skrzydeł. Robią przyjemne wrażenie, podobnie jak detale kabiny. Jest ich dość sporo, są poprawnie wykonane, a jak ktoś dołoży nieco pracy i własnej inwencji, to może osiągnąć bardzo dobry efekt. 

Podobnie rzecz wygląda z tym co zwykło się określać „kapsułami mocy” czyli zespołami śmigło – silnik – gondola, które znajdują się na kolejnej z ramek. Podział technologiczny to klasyka gatunku, ale z całkiem ładnie wykonanymi detalami, przynajmniej tymi na zewnątrz. Trochę pracy będą wymagały komory podwozia głównego. Po pierwsze musimy z nich usunąć ślady po wypychaczach i odtworzyć ich konstrukcję wewnętrzną. Całkiem dobrze prezentują się natomiast makiety silników. Wystarczy dokleić jakieś imitacje przewodów i będzie naprawdę super.

 Kolejna, trzecia ramka to skrzydła, koła i pokrywy luków komór podwozia głównego. Są tam także golenie podwozia. Osobiście do gustu przypadła mi faktura powierzchni skrzydeł, przy czym same skrzydła a właściwie ich górna część, jako że samolot miał układ górnopłata, stanowi jeden element z przednią częścią kadłuba. Linie podziału wykonane w podobny sposób jak na kadłubie, dochodzą do tego gdzie nie gdzie nity. Też mi się to podoba. Dysponujemy dwoma rodzajami kół podwozia głównego – z błotnikami i bez . W przypadku wyboru tych pierwszych czeka nas więcej gimnastyki przy malowaniu. Także warto rozważyć popracowanie nad pokrywami luków podwozia i goleniami. Ta ostatnia uwaga to tylko teoretyzowanie, bo sam osobiście nie znam za bardzo tego samolotu i szczegółów jego konstrukcji. Potrzebna będzie stosowna dokumentacja.

Oszklenie to nieco mniejsza ramka wtryskowa, na której znajdują się łącznie cztery elementy. Cztery dobrze wykonane elementy. Ramy równe i wyraźne, szkło dość cienkie, przejrzyste i pozbawione efektu soczewki. Special Hobby w swojej ofercie ma też maski do jego poprawnego wymalowania.

Kalkomania to dość spory arkusik zawierający oznaczania do trzech wariantów. Ostatnimi czasy w modelach Spacial Hobby pojawiły się kalkomanie produkcji Eduarda. Dlaczego ta informacja jest ważna? Dlatego, że produkowane są w technologii umożliwiającej usunięcie filmu po ich dokładnym wyschnięciu. Wymaga to trochę wprawy, ale efekty mogą być naprawdę dobre. Kalkomania wygląda jak wymalowana a nie naklejona. Na kalkomanii dołączonej do tego zestawu nie dopatrzyłem się jakiś wad druku, przesunięć kolorów czy ich złego nasycenia. 

Wszystkie trzy  propozycje malowania, to ten sam schemat charakterystyczny dla włoskich bombowców, ale różne jednostki. Dwie pierwsze to samoloty bazujące we Włoszech i różnice to tylko ich oznaczenia, zaś trzeci to samolot biorący udział w kampanii w Afryce Północnej, wyróżniający się znakami szybkiej identyfikacji wymalowanych na dolnych powierzchniach płatów. 

Instrukcja montażu i malowania to typowa dla modeli Spacial Hobby kolorowa broszura wydana na kredowym papierze, gdzie wszystko jest czytelne i podane jak na talerzu. Oczywiście jest trochę informacji propagandowych, ale takie praktyki stosuje wielu producentów, Special Hobby nie jest tu wyjątkiem.
Podsumowując, model ciekawy, warty uwagi oczywiście dla kogoś kto nie boi się włożyć trochę wysiłku, bo efekt końcowy może być świetny. Możemy stać się posiadaczami pięknego modelu o bardzo rasowej sylwetce, która będzie ozdobą niejednej kolekcji, może też zwracać na siebie uwagę na wszelkiego rodzaju imprezach modelarskich. 

 

 

Dziękuję producentowi, firmie Special Hobby za przekazanie modelu na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

 

Partnerzy

           

 

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!