Koszaliński Portal Modelarski

Dziennik dowódcy Rosomaka

Email Drukuj PDF

Tytuł: "Dziennik dowódcy Rosomaka"
Autor: Jacek Dutkiewicz
Wydawnictwo: Ender
Seria: War Report
Wydanie: 27 września 2017
Oprawa: miękka
Cena: 39,90 zł

Książka „Dziennik dowódcy Rosomaka” jest zapisem wspomnień Jacka Dutkiewicza, żołnierza IX zmiany PKW Afganistan, zredagowanych przez znanego dziennikarza i pisarza Marcina Ogdowskiego.

Ogdowski tylko treść zredagował, więc nie można było spodziewać się po „Dzienniku … „ doskonałego warsztatu literackiego. Mamy tu po prostu spisane wspomnienia osoby bezpośrednio uczestniczącej w wydarzeniach, żołnierza biorącego udział w patrolach, narażającego pod ostrzałem swoje życie, który jednocześnie widzi niedowład organizacyjny i ignorancję dowództwa.

Jednak pewne niedostatki warsztatu Autora pamiętnika nie rzutują na jakość książki – może wręcz przeciwnie – staje się ona przez to bardziej autentyczna. Tak jak napisałem już wcześniej – dzięki niej widzimy misję Afganistan taką jak on jest (a w zasadzie była). Bez wielkiego bohaterstwa za to z codziennymi zadaniami, które mogą skończyć się śmiercią lub ciężkimi ranami. Na to wszystko nakłada się absurdalność polskich przepisów. Dla mnie zupełnie niezrozumiałe szczegółowe rozliczanie z wyposażenia KTO Rosomak, czy też jego elementów zewnętrznych. Choć uległy one uszkodzeniu w wyniku działań wojennych to dowódca wozu jest rozliczany za te braki. Choćby przytaczany tu przez Dutkiewicza przykład narzędzi – klucz będący na wyposażeniu KTO według polskiego MONu kosztował 100 zł przy zakupie w sklepie internetowym tylko kilkanaście.

Podobnych przykładów z „Dziennika …” można mnożyć ale nie należy odnosić wrażenia, że jest to tylko wyłącznie spis uwag i zażaleń. Dzięki zapiskom Jacka poznajemy codzienność bazy, żołnierzy po służbie, a także ich pragnienia. Choćby takie jakie nam wydają się zupełnie trywialne – polska smażona kiełbasa i bigos.

Dużym atutem tej pozycji „War Report” są zdjęcia. W większości autorstwa Jacka Dutkiewicza lub pochodzące z jego archiwum. Jest to w zasadzie integralna część dziennika – ilustrują wpisy, pomagają czytelnikowi „spojrzeć na Afganistan”. Warto w tym miejscu wspomnieć, że dwa zdjęcia zostały wyróżnione w konkursie „Mój Afganistan 2007-2014”, który został zorganizowany przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Czytając  „Dziennik dowódcy Rosomaka” odniosłem wrażenie, że Jacek był dobrym żołnierzem, obdarzonym zmysłem obserwatora, który doskonale reagował na szybkie zmiany na wojennym teatrze działań. Odznaczał się pomysłowością, dużą wiedzą, nie tylko z zakresu żołnierskiego rzemiosła. Dodatkowo pochodził z Czarnkowa, miasta w którym znajduje się mój ulubiony browar warzący ciemne piwo. To tylko przysporzyło mu mojej sympatii.

Niestety użyłem słowa „był” w opisie Jacka Dutkiewicza. Nie ma go już wśród nas – zmarł 19 maja 2015 roku w wyniku urazów odniesionych po skoku spadochronowym. Śmierć przedwcześnie zabrała tego żołnierza i myślę, że opublikowanie „Dziennika dowódcy Rosomaka” jest swoistym epitafium poświęconym Jackowi. I choćby dlatego warto go przeczytać. No a poza tym to doskonała lektura.

Wojciech Sokołowski

Nagrodzone zdjęcia Jacka Dutkiewicza w konkursie „Mój Afganistan 2007-2014”

Źródło: http://www.do.wp.mil.pl