Koszaliński Portal Modelarski

W pudle - samoloty mysliwskie PZL P.6, PZL P.7 - 1/72 - Arma Hobby

Email Drukuj PDF

Model: PZL P.6  nr 73003 PROset
Skala: 1:48
Producent: Arma Hobby
Tworzywo: żywica, elementy fototrawione, klisza, osłona kabiny vacu,
Malowanie: 2 x Polska

Model: PZL P.7/I-1 nr 73004 PROset
Skala: 1:72
Producent: Arma Hobby
Tworzywo: żywica, elementy fototrawione, klisza, , osłona kabiny vacu,
Malowanie: 1x Polska

Zanim na rynku pojawił się opisywany niedawno model samolotu PZL P.8 w podziałce 1/48, Arma Hobby wprowadziła na rynek dwa modele myśliwców Puławskiego w skali 1/72. Są to również maszyny prototypowe, a mianowicie PZL P.6 oraz PZL P.7/I-1. Jest to zupełnie zrozumiała konsekwencja wyprodukowania modeli tych samolotów w skali 1/48 oraz prototypu samolotu myśliwskiego PZL P.11.

Z tym ostatnim jest znacznie więcej analogii niż z oboma modelami w skali 1/48. Obydwa zapakowano w niewielkich rozmiarów kartonowe pudełka. Pod tym względem się nic nie zmieniło, ta sama szata graficzna, czy zabezpieczenie części spora ilością folii bąbelkowej. Nie ma sensu poprawiać na siłę czegoś co jest dobre i sprawdzone.

Podobieństwa i różnice to przede wszystkim elementy żywiczne. W obu modelach mamy ten sam rodzaj płata, opracowany w podobny sposób jak w przypadku P.11. Jedyną różnicą jest pokrycie z blachy żłobkowanej Wibault. Bardzo dobrze, patent ten sprawdził się doskonale w przypadku P.11, co miałem okazję osobiście przetestować.

Zasadnicze elementy kadłuba, podwozia oraz kokpitu są tożsame w obu modelach, a także w P.11. Podział technologiczny kadłuba to również sprawdzone patenty, gwarantujące bezproblemowy montaż i wierność replik z oryginałami.

PZL P.7/I-1

PZL P.6

Różnice pomiędzy oboma zastawami dotyczą usterzenia oraz części dziobowej kadłubów. W przypadku PZL P.7 dysponujemy jednym rodzajem usterzenia poziomego oraz jednym rodzajem śmigła. Jeżeli chodzi P.6 (zdjęcia po prawej) śmigła i usterzenia poziome są dwa do wyboru, co umożliwia budowę obu prototypów czyli P.6/I i P.6/II. Silniki to również istotna różnica, pomimo, że obydwa producent podzielił na trzy elementy. Podział zastosowany w przypadku P.6, jest identyczny, jak w przypadku P.11 i nie przysparza problemów z malowaniem i montażem. Odnośnie podziału silnika części silnikowej na trzy elementy wzdłuż osi silnika, może budzić pewne obawy co do wycinania i klejenia w całość, ale zobaczymy "w praniu" jak to będzie szło. Mam nadzieję że dobrze.

Elementy żywiczne uzupełniają multimedia w postaci fototrawionej blaszki, na której znajdują się tablica przyrządów, wręga, pasy oraz kilka drobiazgów podnoszących estetykę budowanej miniatury. Blaszkę uzupełnia klisza z zegarami oraz tłoczony metodą vacu wiatrochron. W obu zestawach dysponujemy tym samym zestawem dodatków. Podobnie jest z kalkomanią, która jest dobrze znana z modelu P.11/I. Wykorzystamy tylko, to co jest potrzebne przy konkretnym modelu.

PZL P.6

PZL P.7/I-1

Instrukcje do obu modeli mają postać barwnych ulotek. Konkretnych i czytelnych, pod względem szaty graficznej również nic się nie zmieniło.

W ten oto właśnie sposób Arma Hobby konsekwentnie realizuje dawno zamierzony cel, o którym wielokrotnie wspominałem, więc nie będę się powtarzać. tym razem chodzi jednak o coś więcej - jak wiadomo w przygotowaniu jest drugi wtryskowy model tego producenta. Będzie nim PZL P.7a w skali 1/72. Jest więc na co czekać.

 

Dziękujemy dystrybutorowi, firmie ARMA HOBBY za udostępnienie zestawów do recenzji.

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski