Koszaliński Portal Modelarski

W pudle - Samolot myśliwski PZL P.8/I - 1/48 Arma Hobby

Email Drukuj PDF

Model: PZL P.8/I nr 49009 PROset
Skala: 1:48
Producent:
Arma Hobby
Tworzywo:
żywica, elementy fototrawione, klisza
Malowanie: 1 x Polska

Zapowiadano go jakiś czas temu, w końcu jest. Model prototypu myśliwca PZL P.8/I, najciekawszej konstrukcji inż Puławskiego, bo nie wykonanej na zlecenie Ministerstwa Spraw Wojskowych, ale jako projekt prywatny, kontynuacja praz badawczych nad zastosowaniem silników rzędowych do napędu samolotów myśliwskich. Miniatura tego samolotu  w skali 1/48 nie mogła powstać nigdzie indziej, niż w warszawskiej Arma Hobby i jest kolejnym krokiem w realizacji celu w postaci stworzenia modeli wszystkich samolotów konstrukcji inż Zygmunta Puławskiego. Pora zajrzeć do pudełka.

 

 

Model zapakowano w spore kartonowe pudełko, znacznie większe niż dotychczas, co jest podyktowane nieco innym podziałem technologicznym modelu, o czym za chwilę. Pudełko zdobi kolorowa etykietka z wizerunkiem samolotu. Jeśli chodzi szatę graficzną to "Na Zachodzie bez zmian". Podstawowe elementy modelu odlano z szarej żywicy, przy czym trudno w nich szukać jakiś pęcherzy powietrza czy innych skaz. Tradycyjnie zawartość pudełka solidnie zabezpieczono folią bąbelkową, którą tradycyjnie pominąłem przy robieniu zdjęcia.

Pierwsze co się rzuca w oczy to płat. Wykonano go jako pojedynczy element z wychylonymi lotkami oraz z centropłatem, którego dolna część stanowi jednocześnie fragment kadłuba. Moim zdaniem to lepsze rozwiązanie, niż stosowane dotychczas. Pomimo wielkiej staranności w opracowaniu modeli takie rozwiązanie stwarzało pewne ryzyko zwichrowania bryły modelu, o czym przekonałem się na własnej skórze klejąc poprzednie modele Army. Wtedy musiałem poprawiać, tu problem nie istnieje.

Model nie ma tradycyjne go podziału kadłuba, jak w przypadku P.6 i P.7, ale modułowa jak w przypadku P.1 i wszystkich "Pławszczków" w skali 1/72. Mamy zatem tylną część kadłuba odlaną jako jeden element ze sterem kierunku oraz kokpitem. Pięknie odtworzono fakturę powierzchni zarówno zewnętrznych, linie podziału są wyraźne, równe i delikatne. Ponadto w kokpicie widoczna jest cała konstrukcja kadłuba, czyli rama, podłoga czy zagłówek. Wszytko to będzie doskonale widoczne przez otwarty kokpit. Listwy pozycjonujące kadłub z innymi elementami to w Arma Hobby standard.

Przednia część kadłuba składa się z dwóch zasadniczych elementów. Zastosowano tu dokładnie taki sam patent, jak w ostatnich modelach w skali 1/72, czyli dolna część wraz z goleniami podwozia, które należy wzmocnić drutem i zaszpachlować oraz przednia część - czyli osłona silnika. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż ogranicza do minimum ryzyko zwichrowania bryły budowanej przez nas miniatury. Podczas montażu należy uważać jedynie na zachowanie linii symetrii modelu. Na słowa uznania zasługuje dokładność i precyzja z jaką zaprojektowano oba elementy - wszelkiego rodzaju detale takie jak rury wydechowe, wloty powietrza, wzierniki. Najwyższa jakość.

Zastrzały wykonano jako pojedynczy odlew, ale każdy z nich ma oznaczenie np. FR - prawy przedni. Przy montażu należy bezwzględnie pamiętać który jest który, bo potem mogą pojawić się problemy przy montażu. Pamiętać należy, że sposób odlania zastrzałów uniemożliwia pomalowanie ich przed wycięciem. Miejsca zamocowania ich do kadłuba mają kwadratowy przekrój i dość dużą powierzchnię, można tam nanieść oznaczenia np. markerem.  Koła odlano razem z osłonami, ale zrobiono je tak dokładnie, że z pomalowaniem ich nie będzie żadnego problemu. Opony mają czytelne napisy na bokach. Pozostałe detale żywiczne usterzenie (poziome bez wychylonych powierzchni sterowych), wanna chłodnicy oraz wyposażenie kokpitu.

Elementy żywiczne tradycyjnie już Arma Hobby uzupełniła o multimedia w postaci blaszki fototrawionej, na której znajdują się tablica przyrządów, pasy, elementy chłodnicy oraz kilka innych jakże pożytecznych drobiazgów. Do tego dysponujemy kliszą z zegarami a także wykonanym metodą vacu wiatrochronem. Kalkomania to niewielki arkusik, ale mamy tam wszystko co powinien mieć efektowny model polskiego samolotu - poza wielkimi szachownicami jest również piękne godło, trochę numerów i logotypów, czyli wszystko co miał na sobie pierwszy prototyp P.8. Nie znalazłem na niej żadnych błędów merytorycznych ani drukarskich.

Nie zmieniło się również nic jeśli chodzi o instrukcję montażu. Ma ona postać ulotki na której znajdziemy krótki zarys historii konstrukcji, czytelne rysunki montażowe oraz schemat malowania. Wszystko przedstawione tak, że o pomyłce w trakcie klejenia nie powinno być mowy.

W ten sposób w ręce modelarzy trafił kolejny doskonale opracowany zestaw umożliwiający budowę efektownej repliki polskiego samolotu. Wykonany prosto z pudełka będzie ozdoba niejednej kolekcji w skali 1/48. Dla amatorów przeróbek i waloryzacji daje on potężne możliwości do wykazywania się wiedzą i inwencją modelarską. Po raz kolejny wielkie brawa dla Zespołu Arma Hobby.

 

Dziękujemy dystrybutorowi, firmie ARMA HOBBY za udostępnienie zestaw na potrzeby relenzji.

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski