W Pudle - samolot szkolno - treningowy Meteor T.Mk.7 - 1/72 - Azur Frrom

Model: Meteor T.Mk.7, Nr kat.: FR0045
Skala: 1:72
Producent: AZUR Frrom
Tworzywo: model wtryskowy, maski
Malowanie: 1 x Francja, 1 x Belgia, 1 x Izrael 

Samolot myśliwski Gloster Meteor to temat popularny zarówno wśród modelarzy, jak i producentów modeli. Nic dziwnego, pierwszy aliancki użyty bojowo samolot odrzutowy, do tego ładna, elegancka sylwetka, dużo efektownych malowań, ciekawych i często oryginalnych odmian. Nic dziwnego, że temat tych samolotów pojawia się dość często. Tym razem swoją propozycję modelu Meteora przedstawiła firma Azur Frrom, zaś dzięki uprzejmości producenta dotarł do mnie egzemplarz testowy.

Jeżeli model Meteora wprowadza na rynek firma Azur Frrom to musi on być spowinowacony z modelami tego samolotu oferowanymi w skali 1/72 przez czeską Special Hobby. Tak oczywiście jest, ale wydane według koncepcji powstałej we Francji. Zestaw umożliwia budowę nieuzbrojonej, szkolnej wersji T.Mk.7. Sposób wydania zestawu, szata graficzna pudełka czy instrukcji nie uległy żadnym zmianom od czasu wydania miniatur bombowców B-10. Sam zestaw składa się z dwóch ramek wykonanych z szarego polistyrenu, jednej, mniejszej, przezroczystej kalkomanii oraz maski. Podstawowe elementy modelu są znane w wcześniejszych edycji Meteorów wydanych przez Special Hobby oraz MPM, ale nie zaszkodzi przypomnieć z czym mamy do czynienia. 

Pierwsza ramka zawiera połówki kadłuba, usterzenie i sporą ilość drobnych detali, głównie wyposażenia kabiny. Nie wiem czy od czasów MPM-u formy przeszły jakieś zabiegi renowacyjne, czy też wykonano je na nowo, ale te wypraski, jakie wyjąłem z pudełka Azura prezentują się bardzo ładnie. Linie podziału blach są oczywiście wgłębne, ale delikatne a przy tym równe i wyraźne. Jest też sporo takich smaczków jak nity, delikatne panele inspekcyjne i temu podobne rzeczy. Sporo uwagi poświęcono kabinie załogi, jest to kilkanaście dosyć szczegółowych detali z fajnie odtworzonymi detalami wyposażenia takimi jak tablice przyrządów czy panele boczne.

Druga ramka to skrzydła. Wykonano je w formie dwóch części, górnej i dolnej z gondolami silników  i centropłatem. Jeśli chodzi o fakturę powierzchni, to także nie mam tu zastrzeżeń. Linie podziału, szczegóły, to wszystko wygląda dobrze. Wszystkie natomiast powierzchnie sterowe stanowią integralną część płata oraz usterzenia i chcąc wykonać je w pozycjach wychylonych, czeka nas sporo przeróbek. Ponadto na ramce znajdują się detale silników oraz podwozia. Co do tego ostatniego można się zastanowić, czy luków podwozia nie uzupełnić o trochę szczegółów, przewodów i tego typu rzeczy, bo jest tam trochę goło. Na sam koniec uwaga, która dotyczy obu ramek. Nie ma na  nich jakiś bijących po oczach wad produkcyjnych takich jak jamki skurczowe czy nadlewki, zaś ślady po wypychaczach znajdują się w miejscach nie widocznych. Osobiście zeszlifowałbym te, które znajdują się na usterzeniu pionowym, mogą przeszkadzać przy sklejaniu kadłuba w całość.

Na ramce wykonanej z przezroczystego tworzywa znajdują się dwa elementy. Po pierwsze osłona  kabiny. Nie jest ona dzielona. Jej ścianki są dość cienkie i przejrzyste, ale wykazuje ona tendencje do soczewkowania, co przy ożebrowaniu ramy kabiny sprawia, że niewiele będzie widoczne z wyposażenia kokpitu. Dlatego warto się także zastanowić, czy nie wykonać osłony kabiny w pozycji wychylonej. Wiąże się to z koniecznością pocięcia osłony, ale moim zdaniem warto. Drugim elementem przezroczystym jest atrapa celownika, który umieścimy w przedniej kabinie.

Kalkomania to dość spory arkusik na którym znajduje się wszystko, co jest potrzebne do wykonania miniatury szkolnego Meteora w jednym z trzech malowań a ponadto komplet napisów eskpolatacyjnych. Jakość druku nie budzi zastrzeżeń, nie ma żadnych błędów drukarskich, merytorycznych także się nie dopatrzyłem. W torebce z kalkomanią znajduje się także dodatek, który w zestawach Azur Frrom pojawia się po raz pierwszy. Są to maski do pomalowania ramy oszklenia. Coś takiego na pewno się przyda, bo ram oszklenia jest dość skomplikowana i prawidłowe pomalowanie może przysporzyć trudności. 

Jak zaznaczyłem powyżej model można wykonać w jednym z trzech malowań, francuskim, belgijskim oraz izraelskim. Malowania większości samolotów odrzutowych użytkowanych w latach 50-tych zeszłego stulecia polegały na pozostawieniu płatowców w naturalnym kolorze metalu lub pomalowaniu na srebrno i wymalowaniu jedynie oznaczeń, godeł i numerów a czasem jakiś kolorowych akcentów. W przypadku schematów malowania zaproponowanych przez Azur Frrom tak właśnie jest, co oczywiście nie wpływa w żadne sposób na ich atrakcyjność. Musze przyznać, że wszystkie trzy mają swój klimat, ale chyba najbardziej urzekło mnie malowanie belgijskie z żółtymi gondolami silników i pasem na kadłubie. Wszystkie trzy schematy przedstawiono w formie kolorowych plansz zamieszonych w tylnej części instrukcji. Według czwartego schematu nakleimy napisy eksploatacyjne.

 Szata graficzna instrukcji także nie zmieniła się w żaden sposób. Ma postać kolorowej broszurki wydrukowanej na kredowym papierze. Rysunki montażowe są czytelne, ponadto jeśli coś może budzić wątpliwości, z pomocą przychodzi umieszczona w odpowiednim miejscu notatka. Kolorystykę podano według palety Gunze.
Szkolny Meteor według koncepcji Azur Frrom prezentuje się bardzo sympatycznie. Ładnie wygląda w ramkach, ale oczywiście jego rzeczywistą wartość zweryfikuje budowa modelu. Na razie wygląda to bardzo dobrze i jeżeli ktoś chce uzupełnić kolekcję modeli odrzutowców o model oryginalny i nietuzinkowy, to może wziąć ten właśnie zestaw pod uwagę.

 

Dziękuję firmie Azur Frrom za przekazanie modelu na potrzeby recenzji

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

 

Partnerzy

               

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd