W Pudle - Mi-26 HELO 1/72 - ZWEZDA

 Rosyjska firma Zwezda od pewnego czasu zaskakuje modelarzy znakomitą jakością swych produktów. Po kapitalnych Ła-5FN w skali 1/48 i Pe-8 w skali 1/72 Rosjanie uraczyli modelarską barć modelem ciężkiego śmigłowca transportowego Mi-26 HELO.

 Zestaw nr kat. 7270 zapakowany jest w sporych rozmiarów lakierowane pudło z malowidłem przedstawiającym dwie maszyny podczas startu. Na rewersie umieszczono zdjęcia gotowego modelu, taka zajawka co można wykrzesać z zawartości pudła.

  Do środka dostajemy się przez otwierane do góry wieko. Wewnątrz znajdujemy pięć ramek z szarego polistyrenu (ramka zawierająca elementy wirników i podwozia jest zdublowana) typowego dla wszystkich rosyjskich produkcji oraz jedną ze szkłem.

 Łącznie 238 elementów w tym 21 przezroczystych. Model opracowano z wielką dbałością o detale i wierne odtworzenie oryginału. Model możemy wykonać w dwóch wariantach w otwartą lub zamkniętą rampą ładunkową. W pierwszym przypadku możemy wykonać kompletne wyposażenie ładowni i aż się prosi o uzupełnienie modelu śmigłowca miniaturą jakiegoś pojazdu – ciężarówki czy może transportera – wybór jest spory.


Poszczególne elementy wykonano bardzo starannie, nie ma jamek skurczowych a ślady po wypychaczach są w miejscach niewidocznych lub łatwych do usunięcia. Oszklenie również prezentuje wysoki standard, jest cienkie, przejrzyste a ramy poprowadzone równo.


Faktura kadłuba jest odtworzona na bardzo wysokim poziomie zarówno od zewnątrz jak i wewnątrz, na prawdę nie ma się czego czepiać.

 Instrukcję opracowano w formie broszury. Zawiera ona czytelne rysunki montażu poszczególnych podzespołów modelu i schematy malowania. Kolorystykę opracowano dla firmowych emalii Zwezdy oraz Model Mastera.

 Model można wykonać w dwóch wariantach malowania i oznakowania. Pierwszy przedstawia maszynę w typowym rosyjskim dwubarwnym kamuflażu z 1993r. z Tadżykistanu. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie wielkie barokowe herby, których jest aż cztery. Drugie malowanie przedstawia maszynę w barwach ONZ z misji w Ugandzie z 2003r. Pomimo jednolitej białej kolorystyki moim skromnym zdaniem jest to malowanie ciekawsze.


Kartonik z kalkomaniami zawiera najmniejsze nawet napisy eksploatacyjne, druk jest czysty i bez błędów ani przesunięć. Jako kalkomanie producent przewidział również wszystkie tablice przyrządów i konsole w kabinach. Błony kalkomanii są cienkie i matowe.
Reasumując, jest to ciekawy zestaw, w szczególności dla miłośników lotnictwa radzieckiego i rosyjskiego, stanowić może ciekawe uzupełnienie dla Mi-6 z Amodelu, jak również materiał wyjściowy do budowy dioramy. Dla innych modelarzy może być również ciekawą propozycją z uwagi na ładną sylwetę i spore rozmiary (55,5cm). Oczywiście co naprawdę jest on wart pokaże jego budowa.

 

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

Partnerzy

               

Kluby modelarskie

 

 
       
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!