W Pudle - Samolot liniowy Potez 25 A2/B2 „Lorraine” - 1/72 - Azur

Model: Potez 25 A2/B2 „Lorraine”, Nr kat.: FR0037
Skala: 1:72
Producent: AZUR
Tworzywo: model wtryskowy plus elementy fototrawione,
Malowanie: 1 x Francja, 1 x Rumunia, 1 x Polska, 1 x Japonia

Samolot liniowy Potez XXV to maszyna o której słyszał pewnie każdy entuzjasta polskiego lotnictwa. Użytkowany w dużych ilościach w eskadrach liniowych, był bardzo często widywany na polskim niebie w latach 20-tych i 30-tych zeszłego stulecia. W przeciwieństwie do modeli tych samolotów, bo tych było nigdy dużo nie było.

Pierwszym modelem Poteza, jaki pojawił się na polskim rynku, była bardzo uproszczona miniatura opracowana w skali 1/144 przez firmę ZTS Plastik z Pruszkowa. Wydana w latach 70-tych zeszłego stulecia w ramach serii modeli Mikro 144. Potem długo nie było nic, aż do modeli opracowanych w podziałce 1/72 przez firmy Hit-kit (wtrysk) oraz Broplan (vacu). Modele te są już dostępne jedynie na rynku wtórnym. Firma Manufaktura Modelarska planowała uruchomienie produkcji żywicznej miniatury, lecz nie wiem czy do tego ostatecznie doszło. W mich zbiorach znajduje się próbny komplet odlewów i blaszek, w oparciu o który opracowałem instrukcję montażu. Z kronikarskiego obowiązku należałoby też wspomnieć o zestawach firm Alpha, L&M i Merlin Models.  Kilka lat temu za sprawą greckiej firmy Grand Models pojawiła się kolejna żywiczna miniatura tego samolotu, tyle że w  wersji napędzanej silnikiem Hispano, a więc nie używanej w lotnictwie polskim. Ostatnimi modelami samolotu Potez XXV są zestawy oferowane przez firmy Azur i Special Hobby. Umożliwiają one wykonanie miniatur w wersjach „Hispano”, „TOE” oraz „Lorraine”. Ponieważ ostatnio w sposób zupełnie niespodziewany stałem się posiadaczem tego ostatniego zestawu, stwierdziłem, że warto w tym miejscu pokazać, co zawiera to pudełko.

Pudełko a jakże solidne, kartonowe z charakterystyczną dla francusko – czeskiego konsorcjum z całkiem ładną grafiką, która może dać sporo do myślenia, jeśli chodzi o wybór wersji malowania. W środku torebka foliowa, zawierająca wszystkie podzespoły zestawu, oraz instrukcja. Komplet wyprasek jest wspólny, dla wszystkich oferowanych wersji samolotu, stąd mamy różne przody kadłuba, silniki, śmigła i stery kierunku. Możemy zatem bez problemu wykonać wersję z silnikiem Jupiter, poleskiej modyfikacji tego samolotu.
Podstawowe elementy zestawu rozmieszczone zostały pięciu ramkach z jasno szarego dość twardego plastiku, co jest charakterystyczne dla krótkoseryjnych modeli opracowanych przez naszych południowych sąsiadów. Jedni lubią to tworzywo inni nie, sam natomiast wyrobię sobie o nim zdanie dopiero po sklejeniu modelu, bo ostatni raz zestaw tego typu miałem na warsztacie ładnych parę lat temu. Ważne jest natomiast, że jakość elementów wtryskowych w modelach takich firm jak Azur, czyli de facto Special Hobby jest z modelu na model coraz lepsza. W moim egzemplarzu nie ma zupełnie jamek skurczowych, zaś nadlewki znalazłem, dwie, no może trzy, niech będzie. Do ich usunięcia wystarczy jedno cięcie żyletką, i po sprawie.

Dwie najmniejsze ramki zawierają podzespoły kadłuba, zbiornika paliwa i śmigła. Nie wykorzystamy jednej z osłon silnika, zaś śmigła mamy do wyboru, drewniane oraz metalowe. To ostatnie dedykowane do malowania francuskiego oraz francusko – japońskiego, o którym więcej będzie poniżej.

Kolejna ramka to dość spora ilość drobnych detali z których wykorzystamy tylko część, czyli wyposażenie kabiny, podzespoły obrotnicy i część zastrzałów. Znajdują się tutaj też dodatkowe zbiorniki paliwa i co ciekawe podwieszane są do górnego płata. Wedle informacji zawartych w instrukcji, można je również wykorzystać w polskiej wersji, ale przyznam szczerze nie spotkałem się z żadnymi materiałami, które by potwierdzały ich użycie w lotnictwie polskim.

Na kolejnej znacznie większej ramce znajdziemy całą drobnicę, czyli wyposażenie kokpitu, bardzo bogate i szczegółowe, zastrzały, podzespoły podwozia, chłodnice i uzbrojenie – karabiny maszynowe i bomby. Zwracają tu uwagę pięknie wykonana makieta silnika Jupiter oraz... narty, które pewnie były wykorzystywane innych wersjach tego samolotu.

Ostania ramka zawiera płaty, usterzenie oraz koła, do wyboru wersja pełna i szprychowana. Tutaj także mamy dwa rodzaje usterzenia i do wersji z silnikiem Lorraine oraz Hispano. W naszym zestawie wykorzystamy to ostatnie. Faktura powierzchni krytych płótnem jest oddana bardzo ładnie, nie budzi zastrzeżeń od strony merytorycznej, co ciekawe jest zróżnicowana w stosunku do płatów i usterzenia poziomego. Producent prawidłowo zinterpretował zachowane zdjęcia, płótno na usterzeniu poziomym nie miało tak charakterystycznych ugięć na górnej powierzchni jak dolny i górny płat. Wszystkie powierzchnie sterowe wykonano jako integralne elementy płatów i usterzenia, wiec jeśli ktoś chce je zrobić jako wychylone, czekają drobne przeróbki.

Trzeba uczciwie przyznać, że projektant modelu dobrze „odrobił lekcje”. Zestaw zaprojektowano z bardzo dużym znawstwem i wielką dbałością o detale. Na temat powierzchni krytych płótnem pisałem poprzednio, teraz skupię na detalach kadłuba i wyposażenia.  Kadłub ma klasyczny podział na lewa i prawą połówkę do której doklejamy część dolną oraz osłonę silnika z c chłodnicą, żeby jednak je zamontować musimy najpierw na kadłubie osadzić dolny płat. Takie rozwiązanie pozwala uzyskać prawidłową geometrię modelu. Faktura kadłuba uwzględnia najdrobniejsze nawet szczegóły takie jak ugięcia płótna, wszelkiego rodzaju wzmocnienia czy okucia. Także żaluzje chłodzące na osłonie silnika są ostre i wyraźne, wymagają jedynie zaakcentowania jakimś ciemnym washem.

Równie szczegółowo potraktowano kokpit. To kilkanaście precyzyjnych elementów, które na pewno „zrobią robotę” bo będzie je doskonale widać, jest zatem wewnętrzna faktura burt z kratownicą i częścią wyposażenia, podłoga z kompletem przyrządów sterowniczych i aparat fotograficzny. Jedyne czego mi zabrakło to pasy uprzęży foteli oraz kalkomanii z zegarami (choć instrukcja takowe przewiduje), wykonanie jednak tych detali w oparciu o podręczny magazynek, którym każdy modelarz przecież dysponuje, nie powinno stanowić problemu.

Ponieważ prawdziwe samoloty Potez XXV cechowały się sporą ilością wystających detali, musiało to zostać odwzorowane w modelu. Zostało, i to bardzo dobrze. Takie elementy jak karabiny, obrotnice, bomby z wyrzutnikami bez uproszczeń i pójścia na łatwiznę. Wystarczy popatrzeć na zamieszczone zdjęcia.

Oczywiście w takim modelu nie mogło zabraknąć „szkła”. Jest to niewielka ramka na której znajdziemy trzy rodzaje wiatrochronu, w których wykorzystamy dwa, w zależności od budowanej wersji oraz okno w podłodze. Jakość wykonania tych elementów także nie budzi zastrzeżeń.

Zasadnicze elementy polistyrenowe uzupełnia blaszka fototrawiona, co w modelach tego typu jest obecnie standardem. Znajdziemy na nie szprychy do kół wraz z obręczami, napędy lotek i sterów, a także okucia mocujące naciągi. Co do tych ostatnich mam pewne wątpliwości. Podejrzewam, że producent zamierzał zaoszczędzić modelarzom wiercenia w płatach, ale otworki w okuciach są tak małe, że przeciągniecie przez nie nitki, nawet tak cienkiej jak USHI, może stanowić nie lada wyzwanie.  Poza tym nie wiadomo, czy się to wszystko nie pourywa podczas montażu. Zobaczymy podczas klejenia.

Dołączona do zestawu kalkomania nie zawiera informacji o tym, gdzie została wydrukowana. Jest tylko „Designed by Special Hobby”. Sprawia jednak pozytywne wrażenie. Błona nie jest przesadnie gruba ani cienka, także kolorystyka nie budzi zastrzeżeń. Błędy drukarskie to także przeszłość i obecnie cos takiego to dla producenta strzał w kolano, na który nikt sobie nie może pozwolić. Tak jest w przypadku także i tych kalkomanii.
Skoro o kalkomaniach mowa, to umożliwiają one wykonanie modelu w jednym z czterech schematów malowania. Pierwsze trzy przypadają na lata świetności Poteza XXV jako samolotu bojowego, zaś czwarte jest raczej łabędzim śpiewem tego samolotu, ale po kolei:

- Potez 25 A2, Nr 2054, RF22, Sekcja Treningowa Rochefort, Francuska Marynarka Wojenna, 1937r.
- Potez 25 B2 Nr 42.216, biała „6” 34 Eskadra Liniowa, 3 Pułk Lotniczy, Poznań 1932r. Egzemplarz wykonany w Zakładach Mechanicznych Plage&Laśkiewicz w Lublinie,
- IAR-Potez 25, Nr 211, Rumuńskie siły Powietrzne, Egzemplarz licencyjny pochodzący najprawdopodobniej z maja 1934r., wyprodukowany w Zakładach IAR w Brasov,
- Potez 25, egzemplarz zdobyty w marcu 1945r. przez Japończyków w Indochinach a następnie ewakuowany do Tjalandii.
Jak widać jest w czym wybierać. Nasi modelarze wybiorą zapewne malowanie polskie, ale francuskie jest także efektowne, zaś za malowaniem rumuńskim może przemawiać fakt, iż delegacja Rumuńskich Sił Powietrznych, właśnie na Potezach XXV gościła w 1931r. w Grudziądzu na zawodach lotniczych. Jeżeli ktoś dysponuje dwoma egzemplarzami oraz odpowiednią dokumentacją, może się pokusić o ciekawą dioramę. Czwarte z kolei malowanie pokazuje jak bardzo długowieczną konstrukcją był ten samolot. Przedstawiany egzemplarz był sprawny jeszcze na początku 1945r. kiedy to wojenna zawierucha zdmuchnęła z nieba niemal wszystkie Potezy latające w Europie.

Na koniec kilak zdań na temat instrukcji montażu. Kolorowa, wydana na kredowym papierze, zawiera opis konstrukcji w językach francuskim i angielskim. Rysunki montażowe są czytelne i przejrzyste, zaś kolorystyka rozpisana w oparciu o palety Humbrola oraz Gunze Color Mr.
Bardzo dobrze się stało, że zestaw umożliwiający budowę modelu tego pięknego i zasłużonego dla naszego lotnictwa w końcu powstał. Opracowany na bardzo wysokim poziomie, umożliwia wykonanie bardzo efektownej repliki, a ta może stać się ozdobą nie jednej kolekcji, nie tylko poświęconej Polskiemu Lotnictwu Wojskowemu. Oczywiście, jaka jest rzeczywista wartość nowego produktu tandemu Azur/Special Hobby zweryfikuje klejenie. Na razie wygląda on bardzo zachęcająco, jedyne co może odstraszać przed zakupem to dość wysoka cena, zaczynająca się 140,00 złotych za egzemplarz, co wynika z przyjętej przez producenta technologii, jednak po ofercie sklepów internetowych widać, że zestaw ten i jego pozostałe wersje cieszą się dość sporym zainteresowaniem modelarzy.

 

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski

 

 

Partnerzy

         
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd