W Pudle - pasażerska flota z Bigmodelu - 1/144

Firma Bigmodel od pewnego czasu oferuje modelarzom zestawy umożliwiające budowę modeli samolotów komunikacyjnych w skali 1/144. Są to zestawy opracowane przez rosyjska firmę Estern Express ale z własnymi kalkomaniami. Początkowe zestawy były oferowane jako Profi Pack, czyli z blaszką, metalowymi goleniami podwozia i maskami. Teraz producent od tego odszedł i oferuje swoje produkty w podstawowej wersji, co wcale nie zmniejsza w żaden sposób ich atrakcyjności. O tym co firma wprowadziła na rynek staraliśmy się informować na bieżąco w nowościach modelarskich i Hot! Teraz przyszła pora na szczegóły, ponieważ dzięki uprzejmości producenta, otrzymaliśmy kilka modeli testowych. Przyjrzymy się zatem bliżej Iłom-14, Anom-24 oraz Jakowi-40.

 ILYUSHIN IL-14

BIGMODEL: Ił -14 PLL LOT
skala: 1:144
Nr kat: 1440043
Opcje malowania: 1
Typ modelu:  model wtryskowy.
BIGMODEL: Ił -14 PLL LOT
skala: 1:144
Nr kat: 1440019
Opcje malowania: 2
Typ modelu:  model wtryskowy.

 

 

 

 

 W obu pudełkach z modelami Iła-14 znajdziemy wypraski firmy Eastern Express - czyli są to modele typu "short run". Niesie to za sobą oczywiście pewne ograniczenia ale w przypadku tego modelu można powiedzieć, że jest "short run" dobrego sortu.

 Zestaw zawiera trzy ramki z szarego plastiku i jedną ramkę przezroczystą. Tworzywo łatwo się obrabia, a spasowanie jest dość dobre - po złożeniu na sucho centropłatu ze sklejonym kadłubem nie ma szpar i szpachlówkę trzeba będzie użyć jedynie do wygładzenia połączenia. Ramka z detalami zawiera silniki, fotele w kabinie pilotów, golenie podwozia, koła i klapy komór podwozia. Brak jest tu anten dość charakterystycznych dl Iłów-14 ale ich samodzielne wykonanie nie powinno stwarzać problemów.

W obu zestawach znajdziemy dobrej jakości kalkomanie zawierające oznaczenia, ozdobne elementy malowania oraz imitacje okien bocznych oraz kalkomanie odwzorowującą ramy oszklenia kabiny pilotów. 

Modele Iłów-14 są przeznaczone raczej dla modelarzy posiadających pewne doświadczenie. Technologia "short run" wymaga "dopieszczenia" modelu czego osoba początkująca nie zrobi, a modelarz z odpowiednim stażem wykona ciekawy model tłokowego samolotu pasażerskiego w malowaniu LOT-u.

W ofercie producenta znajdziemy również Iły-14 w dwóch wariantach polskiego malowania rządowego, Ił-14 w barwach Czeskiego Zarządu Ruchu Lotniczego, enerdowskiego Interflugu, militarną wersję radzieckiego Iła i salonkę Mao Tse-Tunga.

 

AN-24 B/V

BIGMODEL: AN-24B PLL LOT
skala: 1:144
Nr kat: 1440050
Opcje malowania: 2
Typ modelu:  model wtryskowy. 
BIGMODEL: AN-24W PLL LOT
skala: 1:144
Nr kat: 1440048
Opcje malowania: 1
Typ modelu:  model wtryskowy.

Samolot ten został skonstruowany w celu zastąpienia samolotów Ił-14 krótko i średnio dystansowych trasach. Konstrukcja Biura Konstrukcyjnego Iliuszyna, pomimo, że udana okazałą się skomplikowana i kosztowna w eksploatacji. An-24 sparwdził się doskonale w roli do jakiej został przeznaczony. Przez kilka dekad z powodzeniem funkcjonował w Aerofłocie oraz wielu towarzystwach lotniczych dawnego Bloku Wschodniego, między innymi PLL LOT.

W ofercie firmy Bigmodel znalazły się aż trzy propozycje dla wielbicieli samolotów w barwach naszego narodowego przewoźnika. Dwa warianty wcześniejszego malowania znajdziemy w pudełku 1440050 zaś późniejsze znajduje się w zestawie nr 1440048. Obydwa bazują na tym samym schemacie wyprasek, zaś różnice to kalkomanie i schematy malowania. Części to oczywiście Eastern Express i jak przystało na tego producenta otrzymujemy je w woreczku z cienkiej folii zabezpieczone dość porządnie folia bąbelkową, do zdjęcia jednak usunąłem te zabezpieczenia umieszczając wypraski jedynie w plastikowej torebce.  

 Elementy modelu rozmieszczono na czterech wypraskach z ciemno szarego dość twardego tworzywa, przy czym na miano ramek zasługują jedynie dwie, gdyż pozostałe to połówki kadłuba oraz płata. W sumie kilkadziesiąt elementów, całkiem porządnie zdetalowanych. Nie zaobserwowałem tutaj jamek skurczowych na elementach, są na ramkach, co mi zupełnie nie przeszkadza. Jest trochę nadlewek, ale należy pamiętać, iż zestaw ten opracowano ładnych kilka lat temu i to w technologii shot run. Nie ma zatem tragedii. Jedyne na co warto zwrócić uwagę, to czy drobne detale nie powyłamywały się z ramek. W moim egzemplarzu kołpaki śmigieł i jeden fotel były luzem, ale na szczęście zauważyłem to w porę i odpowiednio zabezpieczyłem.

Oszklenie znajduje się na odrębnej ramce i należy domniemywać, że ta sama ramka wchodzi w skład zestawu z Anem-26, o czym świadczy choćby kopułka astro. Mamy zatem tutaj oszklenie kokpitu i oszklenie okien w kabinie pasażerskiej oraz kilka innych detali, z których nie wszystkie wykorzystamy. Jakość oszklenia jest dobra, jest ono cienkie i przejrzyste. Należy się tylko zastanowić czy wykorzystywać te małe okrągłe okienka a potem się bawić w maskowanie, czy zastosować znany patent w wypełnieniem okienka Clearfixem po pomalowaniu modelu? To indywidualna decyzja każdego modelarza.  

Jakość detali jest typowa dla produktów Eastern Express a wiec całkiem dobra. Linie podziału są wgłębne, ale wyraźne, równe i delikatne. Po oczyszczeniu z nadlewek otrzymujemy w których montażem, jak uczy doświadczenie z Iłem-18 nie powinno być większych problemów. Co ciekawe w modelu można także wykonać imitację kokpitu, który raczej nie będzie widoczny przez oszklenie, ale co szkodzi spróbować. Wszystkie powierzchnie sterowe stanowią jednolite elementy z płatem i usterzeniem. Podobnie drzwi. Jak chcemy coś pootwierać, czekają nas przeróbki.

W obu zestawach kalkomanie to całkiem spory arkusik. O ile w pierwszym zestawie, jest jasno powiedziano, że otrzymujemy dwa warianty malowania, o tyle w drugim, wynika to z analizy kalkomanii - modelarze dysponują tu kompletami oznaczeń dla dwóch samolotów SP-LTB i SP-LTG. Dysponujemy także imitacjami okien, jeżeli ktoś nie lubi przezroczystych. Rysunek kalkomanii jest czysty, nie ma żadnych skaz czy błędów drukarskich. Jedyne co może rodzić wątpliwość, to brak niebieskich kalkomanii na ster kierunku. Producent dał tylko logo PLL LOT, a statecznik na niebiesko musimy pomalować, mogą być problemy z dobraniem odpowiedniego odcienia farby, jest to jednak możliwe do zrobienia.

W obu zestawach instrukcja składa się dwóch kartek formatu A4. Znajdują się na nich diagramy z ramkami z elementami, zbiorczy schemat montażu oraz barwne schematy malowania. Wszystko w bardzo czytelnej i jasnej formie. Kolory podane według palety FS. Ze sklejeniem tego modelu nie powinno być większych problemów. Wydaje się on także stanowić dobry materiał wyjściowy do waloryzacji, zarówno tej z użyciem gotowych zestawów jak i własnych pomysłów.

 

JAK-40

BIGMODEL: JAK-40 34 PLS / PLL LOT
skala: 1:144
Nr kat: 1440017
Opcje malowania: 2
Typ modelu:  model wtryskowy.

Kolejną propozycją firmy Bigmodel są modele samolotów Jak-40. Tkaze i w tym wypadku producent ma szeroką ofertę, z czego aż trzy zestawy umożliwiają budowę Jaków w polskich malowaniach. Także tego samolotu nie trzeba szerzej nikomu przedstawiać, a do recenzji i późniejszej budowy otrzymaliśmy zestaw nr 1440017, w oparciu o który możemy zrobić jaka ww wczesnym malowaniu 36 Pułku Lotnictwa Specjalnego oraz PLL LOT. 

Sposób pakowania, czyli pudełko, zabezpieczenie części jest identyczne, jak w przypadku Ana-24. Nieco inny jest natomiast podział technologiczny modelu, z uwagi na jedno oryginalne i rzadko spotykane rozwiązanie.

 Jest nim brak ramki z elementami oszklenia, ponieważ jako przezroczyste elementy wykonano obie połówki kadłuba. Wszystkie okna należy tylko zamaskować i można zając się malowaniem. Czy takie rozwiązanie jest dobre, okaże się w praktyce. Może się natomiast okazać, że mogą być utrudnienia podczas obróbki miejsc łączenia kadłuba i trasowania linii podziału. Pozostałe trzy ramki zawierają płat, usterzenie, silniki oraz detale. Do produkcji użyto tworzywa o jasnoszarym kolorze. Jest ono dość twarde, i sprawia wrażenie przyjemnego w obróbce, co powinno podobać się modelarzom.

 Jakość odwzorowania detali samolotu jest także dobra. Pomimo niewielkich rozmiarów modelu, wynikających ze skali, nie ma tu jakiś strasznych uproszczeń. Linie podziału także są wklęsłe, równe i delikatne, nadlewek praktycznie nie ma, natomiast neleży zwrócić uwagę na dolną cześć płata, przy komorach podwozia głównego. W moim egzemplarzu w tych miejscach wystętępują jamy skurczowe, które bezwzględnie trzeba zaszpachlować. Bardzo ładnie natomiast wykonano elementy podwozia - golenie podwozia, koła wraz z felgami, czy też wnęki luków  podwozia głównego. Także w tym modelu wszystkie powierzchnie sterowe wykonano jako jednolite elementy wraz z płatami i usterzeniem.

W tym modelu kalkomanie to dość sporych rozmiarów kartonik, co jest oczywiście uwarunkowane schematami malowania zwierającymi duże i dość skomplikowane elementy graficzne takie jak loga, godła czy napisy. Bigmodel także tu zrobił dobrą robotę, bo jest tu wszystko, co potrzeba do ozdobienia naszej repliki, z napisami eksploatacyjnymi. Także tutaj teoretycznie mamy dwa schematy malowania, 36 PLS i PLL LOT, ale możliwość wykonania niemal wszystkich egzemplarzy użytkowanych zarówno w Spec Pułku jak i u naszego narodowego przewoźnika. Także i tutaj jakość kalek nie budzi żadnych wątpliwości.

Instrukcja montażu i malowania to tak, jak w przypadku powyżej omówionych zestawów to jasne i czytelne rysunki montażowe, dzięki czemu budowa repliki Jaka nie powinna stanowić problemu. 

Trzeba przyznać, że Bigmodel robi kapitalną robotę oferując po swojemu zestawy Eastern Exrpressu, zestawy niezbyt popularne w Polsce, ze względu na małą dostępność i wysoką cenę. Dzięki takiemu podejściu można w krótkim czasie zgromadzić efektowna kolekcję nie tylko samolotów polskich, ale także z innych krajów, co zależy już tylko od inwencji i kreatywności modelarzy. Nam, modelarzom z KPMu pamiętającym lata 80-te, kiedy oglądaliśmy zestawy testowe, prawie że łza się w oku kręciła i nasuwało się porównanie z kultowymi już Platicardami. Prawie jak jacyś kombatanci modelarstwa wspominaliśmy wyprawy do Składnicy Harcerskiej i stanie w kolejkach lub inne metody pozyskania czegoś do sklejenia. Teraz możemy kleić modele tych pięknych samolotów i to nie tylko w barwach Aerofłotu czy Interflugu, ale także Lotu i innych przewoźników. Mamy nadzieję, że firma Bigmoidel dalej pójdzie obranym kursem, bo co zrobiła i robi wyszło rewelacyjnie. Co więcej, dziwić pewnie może, że w naszym opracowaniu zabrakło Ana-26. Po prostu polska wersja wojskowa wyprzedała się w całym wyprodukowanym nakładzie, i musimy na nią trochę poczekać.

Dziękujemy firmie Bigmodel za udostępnienie zestawów na potrzeby recenzji.

Koszaliński Pluton Modelarski, Wojciech Sokołowski, (Ił-14) Marcin Wawrzynkowski (An-24, Jak-40)

     

 

 

 

 

 

 

 

 

Partnerzy

             
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

DMC Firewall is a Joomla Security extension!