Pasendżer Stanislaw Paluch... czyli dwa spojrzenia na Iła-18D

Lata 70-te i 80-te XX stulecia… Przez jednych uwielbiane, przez innych nienawidzone, zaś spora grupa naszego społeczeństwa nie ma o nich zupełnego pojęcia. Epoka ta, ja zresztą każda doczekała się wielu symboli, które dziś urosły wręcz do rangi kultowych, i jest ich całkiem sporo – Mały Fiat, telewizor Rubin, magnetofon Grundig i kasety Stilon Gorzów to tylko mały wycinek z obszernej listy. W wielu filmach z tego okresu, w tym i kultowym „Misiu” S. Barei pojawiają się sceny kręcone na warszawskim lotnisku Okęcie i charakterystyczne biało – granatowe lub też wcześniejsze biało – błękitno – szare samoloty z floty PLL LOT. W tym miejscu chcemy przypomnieć jeden z najbardziej klasycznych samolotów LOT-u z tamtego okresu, czyli Iła-18 Moskwa lub według nomenklatury NATO - Coat. Był to pierwszy naprawdę nowoczesny samolot zaprojektowany i wyprodukowany w b. ZSRR. W Polsce używano w okresie 1961 – 1990 w sumie 9 maszyn tego typu.

Nie tak dawno na naszym portalu przedstawiliśmy recenzję zestawu firmy Bigmodel, teraz chcemy pokazać ile można „wycisnąć” z tego zestawu. Zadania tego podjął się Marek, zaś towarzyszył mu Marcin, który wcześniej stał się szczęśliwym posiadaczem oryginału, czyli zestawu Estern Express. Co ciekawe, obaj budowali modele tej samej maszyny, noszącej nr rejestracyjny SP-LSF, Marek zaprezentował Iła we wcześniejszym wariancie malowania, stosowanym do 1977r., zaś Marcin w schemacie późniejszym.

Marek Filzek

Marcin Wawrzynkowski

Tak, jak w przypadku poprzednich projektów, zarówno Marcin jak i Marek mieli zupełnie wolną rękę odnośnie doboru dodatków, chemii oraz zastosowanych technik. Co z tego wyszło, mona przekonać się oglądając relacje z budowy obu modeli.

 

Koszaliński Pluton Modelarski

Partnerzy

             
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!