Medal Komandora Przybyszewskiego

W komunikacie Muzeum Obrony Wybrzeża z dnia 18.07.2018r. czytamy:
„Z  wielką przyjemnością informujemy, że medal komandora Zbigniewa Przybyszewskiego nr  04/IV/2017 został jednogłośnie przyznany panu Marcinowi Wawrzynkowskiemu.
Pan Wawrzynkowski został uhonorowany naszym medalem jako niezwykle aktywny modelarz - zarówno wykonujący liczne modele na potrzeby MOW jak i koordynujący sprawy modelarstwa związanego z naszym muzeum.

Wkrótce - w dużej mierze na bazie wykonanych przez niego modeli - przewidujemy otwarcie wystawy "100 lat Polskiej Marynarki Wojennej". (…)Medal komandora Zbigniewa Przybyszewskiego jest nadawany raz na kwartał osobom starannie wybranym i zatwierdzonym przez dyrekcję Helskiego Kompleksu Muzealnego - w skład którego wchodzi MOW. Aby nadać temu medalowi odpowiednią rangę opracowano i zatwierdzono szczegółowy regulamin przyznawania medalu osobom lub instytucjom, które mają znaczący wkład w rozwój  Muzeum.”

Tak to wszystko prawda a samo odznaczenie to dla mnie wielki zaszczyt i honor, że moje klejenie to nie tylko skrzywienie kolejnego pasjonata, ale czemuś to naprawdę służy. To, co spotkało mnie 18 lipca 2018r. to także doskonała okazja, aby przypomnieć sobie jak przebiegała nasza współpraca z Muzeum Obrony Wybrzeża w Helu, a trwa ona już przecież 10 lat. Niedługo po tym jak w 2006r. powstała ta przezacna placówka, odwiedził ja Sokół, no a któż by inny. Wtedy MOW składało się z dwóch odrestaurowanych obiektów, Stanowiska Ogniowego B-2 oraz Wieży Kierowania Ogniem. Wewnątrz były niemal puste sale wystawowe, gdzieniegdzie eksponaty, które z czasem stały się zalążkiem przyszłych wystaw. Sokół wrócił z Helu z informacją o nowym fajnym muzeum militarnym i tym, że poszukują modelarzy do współpracy, między innymi przy tworzonej właśnie wystawie o Morskim Dywizjonie Lotniczym w Pucku.

Ponieważ posiadałem klika sklejonych modeli z tej jednostki, postanowiłem je przekazać helskiemu Muzeum. Od tego się wszystko zaczęło. Początkowo kleiłem modele samolotów z puckiej jednostki, potem pojawiły się modele maszyn niemieckich, biorących udział w walkach o Wybrzeże, później wrześniowe pojazdy z których to powstała wystawa opracowana przez Sokoła i w końcu najbardziej spektakularne projekty, czyli stanowisko nr 4 Baterii Heliodora Laskowskiego, które robiliśmy we trzech z Szu i Sokołem do spółki oraz modele okrętów wojennych związanych z Helem. Ostatni z nich to model niszczyciela ORP Wicher.

Dzięki temu kilka razy w roku odwiedzałem Hel zawożąc kolejne modele, zaś początkowa oficjalna relacja z trójką Dyrektorów – Ryszardem Kretkiewiczem, Wojciechem Waśkowskim i Władysławem Szarskim stawała się stawała się coraz mniej oficjalna, by w końcu stać się całkowicie koleżeńską z Wojtkiem, Władkiem i Ryśkiem. W helskim muzeum spędziłem wiele czasu (choć nie tak wiele jakbym chciał), zawsze wracałem do domu pozytywnie nastawiony do całego świata. Było też wiele zabawnych epizodów, które w zdumienie wprawiały zwiedzających. Bo jak można zareagować kiedy wchodzi się do sali wystawowej i widzi się trzech podejrzanych typów z których jeden kroi eksponat piłą, po diorama okazała się większa niż gablota. Innym razem do przygotowania eksponatu na wystawę trzeba było użyć fleksa. Oj sypały się iskry. Takich sytuacji było sporo i nie sądzę aby zdarzyć się mogły w jakimś innym muzeum.

 
Kiedy 7 lat temu wystartowaliśmy z organizacją Bałtyckiego Festiwalu Modelarskiego, dyrekcja MOW od razu wyraziła chęć fundowania cennych nagród na kolejne edycje i trwa to do tej pory. Sami też niejednokrotnie na łamach naszego portalu i forach modelarskich broniliśmy dobrego imienia helskiej placówki przed różnego rodzaju krytykanctwem a czasem nawet i szkalowaniem, kiedy to zarzucono, że w MOW organizowane są inscenizacje przedstawiające … egzekucje w lasach Paśnicy.
Współpraca z MOW trwa w dalszym ciągu i nic nie wskazuje, żeby miała się zakończyć. W tym miejscu chciałbym jeszcze raz podziękować Dyrekcji Muzeum za przyznanie mi tak cennego i honorowego odznaczenia. Zdaję sobie sprawę, że to mocno zobowiązuje, a w głowie mam już kolejne pomysły, które mam nadzieję uda mi się zrealizować.

 

Marcin "Marwaw" Wawrzynkowski
 

Partnerzy

             
                 
                 

 

Kluby modelarskie

 

 

 

 
                 
                 
                 

 

Our website is protected by DMC Firewall!